|
RYSOWANIE, SZKICOWANIE, WYMYŚLANIE...
Trwa długa i mozolna praca u podstaw… Szkice do nowego dużego rysunku powstają w flegmatycznym, codziennym tempie… Na marginesie mało opłacalnych, ciężkich prac z zakresu grafiki komputerowej, konstruuję, przemyśliwam i projektuję fundament rysunku istotnego – żeby zagwazdranie nowego tworu łechtało mnie przyjemnie za każdym razem kiedy na niego przelotnie choćby zerknę. Walka o czas, który mogę na to poświęcić jest zaciekła – jednak wszystko co od wielkich planów mnie odciąga systematycznie od siebie odtrącam. Koszt takich zabiegów jest spory – w końcu jest tak wiele obowiązków, których nie można zaniedbać – zdobywanie pożywienia, statusu społecznego, kształtowanie wizerunku osoby odpowiedzialnej, rzetelnej, kompetentnej, na który nabierać się mają kobiety i klienci… Rzucanie tych wyzwań, które – ″treścią życia są″ wydaje się być szaleństwem… A jednak rysunek łechce mnie bardziej… Szaleństwo? Nieee… Cel jest ten sam – tylko aktywność inna:) Pisane w trakcie rysowania rysunku ukończonego 12.2008...
|